Szukaj na tym blogu

wtorek, 24 maja 2011

2. Paella, czyli europejskiej wycieczki kulinarnej ciąg dalszy.

Wybaczcie, że tak długo mnie nie było, ale miałam bardzo dużo zajęć związanych ze szkołą i niestety już zabrakło mi godzin w cyklu dobowym, żeby doglądać bloga. Odbiło się to także na gotowaniu, bo dwugodzinne czarowanie w kuchni zastąpiło liche 15 minut potrzebne na zorganizowanie sobie obiadu z zamrażalnika (ahh, Magda Gessler by mnie skarciła!). Ale... Zbliżają się wakacje, czyli innymi słowy więcej czasu na to co przyjemne i pożyteczne, toteż mam nadzieję, że blog będzie się z powodzeniem rozwijał :)




Dzisiaj wydzierżawiłam jednak odrobinę czasu i zrobiłam jedno z moich ulubionych dań - paellę. Oryginalnie przepis pochodzi z Wielkiej Księgi Kucharskiej, aczkolwiek moim zdaniem nie jest do końca dopracowany. Ryż  zostaje zbyt twardy a z papryki tworzą się poskręcane pergaminki.

Zanim zaczniemy robić paellę bardzo istotnym naczyniem jakie trzeba posiadać jest wok. Bez niego jedyną rzeczą jaką nam pozostaje jest poszukiwanie głębokiego garnka, ale on jednak nie do końca się nadaje. W trakcie gotowania, na wok wlewamy bulion, który rozlewa się po większej powierzchni i lepiej wchłania się w ryż. Natomiast do zwykłej patelni podana ilość składników się po prostu nie zmieści i podczas mieszania ryż będzie wypadał na podłogę. Warto więc zainwestować w wok, który przydaje się nie tylko do paelli, ale i do potraw chińskich czy jako zwyczajna druga patelnia (ja swój wok kupiłam w IKEI za niecałe 20 zł i z powodzeniem mogę go polecić. Może nie jest teflonowy ani z bajerami, ale doskonale się sprawdza ;] ).



PAELLA

Składniki:
  • przynajmniej 450g piersi z kurczaka (zawsze można dodać więcej; ja zwykle biorę ok. 600g)
  • 3 średniej wielkości papryki (po jednej zielonej, żółtej i czerwonej)
  • mała puszka groszku (Bonduelle robi takie małe puszeczki, rzekomo dla dzieci ^.-)
  • dwie średniej wielkości cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 woreczki ryżu
  • kostka rosołowa (najlepiej warzywna)
  • przyprawy: sól, pieprz, kurkuma, curry, przyprawa złocista do kurczaka, papryka chilli (jeśli mamy ostrą, to po prostu uważajmy z ilością) - każda z przypraw jest bardzo istotna, więc to ważne, żeby mieć je wszystkie; jedynie kurkumę możemy w ostateczności zastąpić curry
  • oliwa do smażenia 
Czas całkowitego przygotowania: niecałe 2 godziny (wliczając w to początkowe krojenie i czas na ugotowanie ryżu)

1. Kroimy mięso na kawałki - nie bardzo małe i nie bardzo duże; następnie paprykę w krótkie paski i cebulę w piórka.
2. Na dużej patelni na średnim gazie szklimy na oliwie cebulę z wyciśniętymi ząbkami czosnku. Gdy cebula osiągnie złotawy kolor, dodajemy mięso i smażymy aż wszystkie kawałki będą białe z obu stron.
3. Na drugim palniku w garnku rozgrzewamy oliwę i wrzucamy paprykę oraz groszek. Zarówno mięso jak i paprykę mieszamy co jakiś czas, żeby nie przywarły do dna. Gdy papryka puści sok i zmięknie, odstawiamy ją na bok.
4. Kiedy mięso się usmaży, doprawiamy je solą i pieprzem (ale nie za dużo) i sypiemy na nie curry i trochę sypkiej papryki i równomiernie rozprowadzamy mieszając drewnianą łopatką - kurczak ma nabrać żółtego koloru.
5. Gotujemy wodę na ryż, lejemy odrobinę oliwy, wsypujemy szczyptę soli i łyżeczkę kurkumy i dobrze mieszamy całą wodę. Gotujemy ryż ok. 15 - 17 minut, ważne by go nie rozgotować.
6. Z 400 ml wrzątku i kostki rosołowej przygotowujemy bulion.
7. Do woku wrzucamy mięso i paprykę - chwilę podsmażamy je razem, żeby przeniknęły swoimi aromatami. Dodajemy ugotowany ryż, wszystko zalewamy bulionem i gotujemy w woku ciągle mieszając aż cała woda zostanie wchłonięta przez ryż (kiedy mamy wrażenie, że paella wg naszych upodobań jest zbyt sucha, można dodawać wrzątku).

Jeśli ktoś uzna, że wersja bez bulionu jest dla niego odpowiednia, to nie ma przeciwwskazań :) bulion ten można później zużyć gotując zupę lub jako baza do jakiegoś sosu. Paella to tak na dobrą sprawę ryż z kurczakiem z dodatkiem warzyw. Ten przepis można wzbogacić jeszcze krewetkami lub innymi owocami morza. Jako idealne uzupełnienie pasuje czerwone wino wytrawne, na przykład Beaujolais Nouveau. 



Z podanej ilości wychodzi całkiem sporo jedzenia, spokojnie wystarczająco dla głodnej 4-osobowej rodziny. Więc jesli ktoś gotuje tylko dla dwojga, to radzę zmniejszyć składniki o połowę ;)

pozdrawiam

F.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz